piątek, 31 stycznia 2014

"Tańcowała igła z nitką..."



P.s. 1 Jeśli nie macie takiej igły, a nie chcecie dawać dziecku metalowej, to na początek możecie użyć wsuwki do włosów.
P.s. 2 Moje otwory były zbyt blisko siebie i karton prawie się przedarł w kilku miejscach, więc jeśli do wyszywania używacie wełny, spróbujcie zrobić odstępy w odległości co najmniej 7 mm od siebie.










4 komentarze:

  1. Boska kartka!
    My jeszcze nie "bawilismy" sie igla, ale juz od jakiegos czasu bardzo mnie kusi.... wiec kto wie, moze lada dzien i u nas bedzie mialo miejsce takie krawieckie szalenstwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i tego szaleństwa Wam życzę :)

      Usuń
  2. Niezłe! A gdzie można kupić taką bezpieczną igłę? Ale w sumie wsuwka też dobrym substytutem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Ja naszą kupiłam kiedyś w Tigerze. Wiem, że w stolicy jest kilka, ale poza tym to chyba jeszcze nigdzie...

      Usuń