niedziela, 9 marca 2014

Na zielono - pomysł Matyldy











12 komentarzy:

  1. Ładnie to wygląda. Ale co ja tam wiem! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Za tydzien mamy zielony 'dress code' w Instytucie z racji tegoz Patryka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patryk Zieliński, w niektórych kręgach znany jako Paddy O'Green :) cały tydzień?! fju, fju...

      Usuń
  3. Opaska szczególnie mi się podoba:) Rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Można też zrobić z filcu. Nie próbowałam, ale myślę, że też będzie fajny efekt.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo jestem z niej dumna. Z resztą nie tylko o kokardę chodzi. Tak jak każda mama jest dumna z nowych osiągnięć :)

      Usuń
  5. świetne! zapomniałam o istnieniu bibuły. ach, właśnie mi się przypomniał jeszcze inny materiał, używany przeze mnie dość często, gdy chodziłam do podstawówki, a teraz już wcale: KREPA albo KREPINA, też się mówiło. nie widziałam jej od lat. aaa i cudny też dialog sprzed roku : D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krepa, tak! U nas w domu ta gładka bibuła z niewiadomych mi przyczyn była luksusem. Zawsze była tylko ta "pognieciona" i dlatego jakoś ją omijałam do tej pory, choć po latach stwierdzam, że i ona jest ładna. Widziałam ją nawet przed Świętami w sklepie, złotą i w kolorach tęczy, takie ombre. A ten dialog to naprawdę miał miejsce. Pod koniec zimy nie potrafię już ukryć mojej desperacji ;)

      Usuń
  6. Te z własnego pomysłu zrodzone, spontaniczne dzieła dzieci, mają tyle uroku :)
    Piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, chciałam bym choć w połowie mieć tyle niepohamowanej kreatywności!

      Usuń