niedziela, 16 listopada 2014

przerabiamy prace dzieci na papier pakunkowy










10 komentarzy:

  1. Sweitny pomysl! Oryginalny! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. I w ten sposób papieru do pakowania na pewno nie zabraknie, oj, na pewno! :)

      Usuń
  3. I w końcu nie będę musiała wyrzucać bazgrołków dzieci. A czynię to zawsze z ciężkim sercem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale rozumiem, i ciężar rośnie, bo oni produkują taśmowo :)

      Usuń
  4. Rewelacja !:) U nas do tej pory tajemniczy skrzat odbierał spakowany nadmiar 'dziełek' ;)) ... no ale skoro taki szczytny cel za pasem ... zamiast pakować paczuszki dla skrzata - opakujemy w dzieła prezenty !!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to nie wpadłam. U nas jest selekcja. Najpierw prace trafiają do foldera, kiedy z niego już się wysypuje, a dzieci nie pamiętają, co rysowały, kilka tygodni temu, następuje kolejna selekcja i część prac trafia do pudła. Pudło na razie nie jest pełne, ale gdy się zapełni, trzeba będzie obrać kolejne kryteria i przeprowadzić kolejną selekcję... ech

      Usuń
  5. Właśnie tego mi brakowało na te święta! Dzięki!

    OdpowiedzUsuń